Blog
wiesława
59 obserwujących 430 notek 761371 odsłon
wiesława, 16 lutego 2017 r.

Jakość polskiej praworządności

1556 11 0 A A A

Sprawiedliwość jest ostoją mocy i trwałości Rzeczypospolitej,

(Andrzej Frycz Modrzewski)


Taka inskrypcja zdobi monumentalny budynek przy alei "Solidarności" 127, w którym mieści się warszawski Sąd Okręgowy. Jak mocne jest nasze państwo, nasza Rzeczpospolita?

Te ostatnie kilka dni po tym, co zdarzyło się w Oświęcimiu, po tym wypadku, to jest pytanie o jakość polskiego państwa prawa, polskiej praworządności; o to jaki sposób traktuje się podejrzanego, w jaki sposób przeprowadza się przesłuchania, w jaki sposób się prowadzi tę sprawę, jak nie dopuszcza do pomocy adwokackiej. Tu jest parę bardzo wyraźnych znaków zapytania o jakość państwa prawa… - tak wczoraj w RMF FM, w rozmowie z Robertem Mazurkiem, perorował Grzegorz Schetyna, szef „totalnej opozycji”, pokazując przy tym, jak zwykle, piękne uzębienie, prawdziwy majstersztyk protetyki dentystycznej.

Przypomnijmy zatem "totalnej opozycji" jak działało państwo prawa i praworządność w czasach rządów koalicji PO-PSL. I jak do dzisiaj funkcjonują „niezależne” i „niezawisłe” sądy, w których orzekają sędziowie uważający się za „kastę wyjątkowych ludzi”. Kastę, którą "autorytarny reżim PiS" chce pozbawić owej „wyjątkowości”.

12 lutego minęły 3 lata od wypadku drogowego, który miał miejsce na warszawskim Ursynowie, w pobliżu skrzyżowania ulicy rotmistrza Pileckiego z ulicą Indiry  Gandhi.

12 lutego 2014 roku, około godziny 18-tej, toyota corolla uderzyła na przejściu dla pieszych w przechodzącego tamtędy Andrzeja Cz. 55-letni mężczyzna doznał urazów głowy i trafił do szpitala w ciężkim stanie. Andrzej Cz. przeszedł kilka operacji, a jego rehabilitacja trwała wiele tygodni. Następstwem wypadku jest trwałe uszkodzenie zdrowia Andrzeja Cz., który obecnie  pobiera rentę powypadkową.

Kierowcą toyoty był Henryk Wujec, wówczas doradca ds. społecznych  w Kancelarii Prezydenta Bronisława Komorowskiego.  Po zdarzeniu Henryk Wujec został wezwany przez Prokuraturę Rejonową Warszawa-Mokotów i usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku. Wujec nie przyznał się do winy i odmówił składania zeznań. Policja ustaliła, że podczas wypadku prezydencki doradca był trzeźwy. Do tragedii doszło, bo wyprzedzał auto, które zatrzymało się przed pasami, aby przepuścić pieszego.

19 września 2014 roku Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Henrykowi W. Został on oskarżony o to, że kierując swoim samochodem, nie zachował szczególnej ostrożności i doprowadził do potrącenia pieszego. Jest to przestępstwo zagrożone karą do 3 lat więzienia.

Według prokuratury, kierujący toyotą corollą Henryk Wujec potrącił przechodzącego na pasach mężczyznę, omijając samochód, który zatrzymał się, by przepuścić pieszego. Kierowany przez Henryka Wujca samochód jechał początkowo lewym pasem, mając przed sobą inny samochód.  To auto zatrzymało się przepisowo na pasach, by przepuścić wchodzącą z lewej strony na przejście kobietę z dzieckiem. Wujec wtedy zmienił pas na prawy, gdzie z kolei na jezdni pojawił się inny pieszy. Podejmując manewr zmiany pasa na prawy, Wujec nie zdążył dostrzec wchodzącego tam na jezdnię przechodnia.  

Trzeba przypomnieć, ze Henryk Wujec doznał obrażeń oka w wypadku drogowym,  w którym uczestniczył w sierpniu 2001 roku na drodze z Zamościa do Lublina. Od tego czasu ma kłopoty ze wzrokiem.

Niezawisły i niezależny sąd przystąpił do rozpatrywania sprawy w maju 2016 roku, czyli po upływie 20 miesięcy od przeslania aktu oskarżenia przez prokuratora!

Po upływie 27 miesięcy od wypadku!

Henryk Wujec nie pojawił się w sądzie na pierwszej rozprawie.

Natomiast 1 grudnia 2016 roku Henryk Wujec pojawił się w Sądzie Okręgowym w Poznaniu, aby wspierać innego zawodowego opozycjonistę, Józefa Piniora, któremu prokuratura postawiła zarzut popełnienia przestępstw o charakterze korupcyjnym. Na sądowym korytarzu Henryk Wujec perorował, że cała sprawa, to "represja".Wydaje mi się, że to jest po to, żeby pokazać taką bezwzględność prokuratury, że ona nie zważa na osobę. Podkreślił, że Pinior jest jedną z wzorcowych postaci Solidarności, zaś oskarżenia nazwał „żałosnymi”.

Prawomocnego wyroku w sprawie wypadku drogowego na warszawskim Ursynowie nie ma do dzisiaj.

Jak widać, „niezależny” i „niezawisły” sąd, nie wydaje wyroków pochopnie. W tzw. międzyczasie odbyły się wybory prezydenckie. Złośliwi ludzie powiadają, że istnieje iunctim miedzy wyborami a wstrzemięźliwością sądu. Zdaniem złośliwców chodziło o to, aby niekorzystny dla Wujca wyrok nie przeszkodził Platformie Obywatelskiej oraz Prezydentowi Komorowskiemu.

 

***

http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1049365,Doradca-prezydenta-Henryk-Wujec-potracil-pieszego

http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1221607,Doradca-prezydenta-Henryk-Wujec-uslyszal-zarzut-za-potracenie-pieszego

http://www.se.pl/wiadomosci/polityka/prkuratura-wyslala-akt-oskarzenia-henryk-wujec-prezydencki-minister-stanie-przed-sadem_423485.html

http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/536877,sad-w-poznaniu-jozef-pinior-nie-trafi-do-aresztu.html

 

 

 

 

 

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Tematy w dziale Społeczeństwo